Małżeństwo Do Fatimy zaczęły podążać pielgrzymki. Burmistrz miasta, chcąc stłumić rosnący entuzjazm, porwał i osadził w areszcie dzieci. Chciał, by zaprzeczyli widzeniom. Ani próby przekupstwa, ani groźby nie odniosły pożądanego skutku. Ostatecznie dzieci musiały zostać wypuszczone. Jednak miejscowe władze zarzucały Łucji, że buntowała dzieci, oskarżały o działalność wywrotową i groziły rodzinie więzieniem i torturami. Oznaczało to koniec szczęśliwego dzieciństwa. Była jednak zwykłym dzieckiem, które lubiło bawić się, śpiewać i tańczyć. Miała także przywódczy charakter. Współcześni uważają, że te opowieści Łucji są wytworem jej wybujałej wyobraźni. Dziecku nie wierzyła nawet jej własna matka. Inni sceptycy, a także księża oskarżali dzieci o kontakty z diabłem. Obawiają się jeszcze większych prześladowań ze strony władz. Dzieci prosiły Matkę Boską o pomoc, aby im uwierzono. Obiecała uczynić cud. Było nim obracające się wokół własnej osi słońce, które zmieniało kolory od białego do niebieskiego. Na ten widok ludzie padli na kolana, w błotniste kałuże. Gdy potem się podnieśli, okazało się, że ich ubrania były suche i czyste. Nawet mimo tego cudu, dzieci nadal prześladowały władze, znajomi i rodzina. Dwoje dzieci: Franciszek i Hiacynta bardzo wcześnie umarli na grypę. Łucja została wysłana do hiszpańskiego klasztoru. Tylko ona znała wszystkie trzy powierzone tajemnice.

Druga przepowiednia mówi, że jeśli nie zostaną spełnione życzenia Marii, rozpęta się kolejna wojna, znacznie gorsza od pierwszej, a Rosjanie będą poszerzać swe panowanie na świecie, dokonując okropieństw. Przypuszcza się, że druga przepowiednia była zwiastunem II wojny światowej, a opis Rosji przypominał przyszły stalinowski terror. Łucja milczała przez osiem lat, zamknięta w klasztorze. W 1921 r. wyjawiła dwie pierwsze tajemnice swemu spowiednikowi: pierwsza to upiorna wizja grzeszników smażących się w piekle, druga to przyszła wojna. Tajemnice te zostały także ujawnione w pamiętnikach Łucji, w 1941 r. Z tego to powodu wielu nie wierzy, zwłaszcza w tę drugą przepowiednię. Gdyby miała być prawdziwa, powinna być wcześniej spisana. Kościół twierdzi, że papież Pius otrzymał dwie tajemnice w 1929 r. Rok później Rzym potwierdził ich prawdziwość. Trzecią z tajemnic Łucja spisała, bo bardzo ciężkiej chorobie, a jej treść spoczęła w Watykanie. Ujawniono ją dopiero 56 lat później

Wszyscy pragnęli podziękować Matce Bożej za zakończenie wojny. Wśród nich była Łucja. Część przepowiedni, czyli wojna - spełniła się; teraz powinna spełnić się druga część, czyli sowiecka ekspansja, co tez się staje. W następnych latach kult Matki Boskie Fatimskiej stawał się coraz bardziej popularny. Komuniści z zapałem szerzyli swoje wpływy na obszarach Europy wschodniej, z determinacją usiłując ateizować państwo i ludność. Tak też działo się w Polsce. Zgnębionemu przez sowietów narodowi siły i otuchy dodał wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża w 1978 r. 13 maja 1981 r., w sześćdziesiątą czwartą rocznicę objawienia fatimskiego, dokonano zamachu na życie Jana Pawła II. Wielu twierdzi, że turecki zamachowiec został wynajęty przez supertajny moskiewski departament VIII w celu zabójstwa papieża. Pewności jednak co do tego podejrzenia jest brak. W drodze do szpitala papież utracił 60% krwi, był więc przekonany, że przeżył cudem. Fakt, że zamach przeprowadzono w rocznice objawienia, dla papieża nie oznaczało to czystego zbiegu okoliczności. Spekulacje na temat trzeciej tajemnicy.